24 stycznia 2010

Droga do domu

W związku z różnymi okolicznościami przyrody postanowiłam podać do publicznej wiadomości fakt istnienia nowego bloga.


Zapraszam.

21 grudnia 2009

...

Prawdziwego Bożego Narodzenia w sercach, pokoju i radości...

***

Mój blog moja sprawa, ale nie istniałby on bez Czytelników, więc z szacunku do Was się wytłumaczę :)
Zawieszam prowadzenie bloga na czas nieokreślony. Zmęczenie materiału, inne obowiązki...
Pozdrawiam :)

***

EDIT 27. 12. 2009: Dziękuję za wszystkie ciepłe życzenia :)
Aktualizowane będą flickr i poznański blog, więc całkiem nie znikam.
Zawsze można pisać: caffeehaus [małpa] gmail.com

20 grudnia 2009

Słowo na niedzielę

"Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!"
Łk 1, 38
***
Prace będą w Szreniawie beze mnie. Ja na siebie chucham i dmucham, bo idzie choróbsko.

18 grudnia 2009

Patchy work

Lawendowe saszetki:



Zapraszam do Szreniawy :)

15 grudnia 2009

Żwirek kręci z muchomorkiem

Polubiliśmy się ostatnio z maszynowym filcem, ma coś w sobie.
Broszka na zamówienie, ale się nie spodobała.

14 grudnia 2009

Ciasteczkowy potwór

U mnie w rodzinie choinkę ubieramy w Wigilię, świąteczny szał zaczyna się dopiero ok. tygodnia przed samymi Świętami. Moje ciastka są zatem uwerturą...


Z kawałkami czekolady i skórką pomarańczową (w wersji ostatecznej będą polane polewą czekoladową)

Mój piekarnik jest oporny we współpracy, pali strasznie... W każdym bądź razie, dobrze, że zaczęłam go rozgryzać teraz, a nie kiedy będzie w nim już świąteczna gęś (w tym roku Święta pod względem kulinarnym polsko-niemieckie będą).

Pozdrawiam :)
(Czyż nie jest cudownie zimno? :D )

13 grudnia 2009

Słowo na niedzielę

Dziś więcej, bo nie mogłam się zdecydować...

"Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie."
Flp 4,4-7

"Pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić? On im odpowiadał: Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: Nauczycielu, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono. Pytali go też i żołnierze: A my, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę."
Łk 3,10-18

***

Always be joyful, then, in the Lord; I repeat, be joyful.
Let your good sense be obvious to everybody. The Lord is near.Never worry about anything; but tell God all your desires of every kind in prayer and petition shot through with gratitude, and the peace of God which is beyond our understanding will guard your hearts and your thoughts in Christ Jesus.
Phil 4:4-7

When all the people asked him, 'What must we do, then?' he answered, 'Anyone who has two tunics must share with the one who has none, and anyone with something to eat must do the same.' There were tax collectors, too, who came for baptism, and these said to him, 'Master, what must we do?'He said to them, 'Exact no more than the appointed rate.'Some soldiers asked him in their turn, 'What about us? What must we do?' He said to them, 'No intimidation! No extortion! Be content with your pay!' A feeling of expectancy had grown among the people, who were beginning to wonder whether John might be the Christ, so John declared before them all, 'I baptise you with water, but someone is coming, who is more powerful than me, and I am not fit to undo the strap of his sandals; he will baptise you with the Holy Spirit and fire. His winnowing-fan is in his hand, to clear his threshing-floor and to gather the wheat into his barn; but the chaff he will burn in a fire that will never go out.' And he proclaimed the good news to the people with many other exhortations too.
Lk 3:10-18

11 grudnia 2009

18/52


Kosztował dwa czyszczenia.
To nie promienie słoneczne, lecz ikeowa lampa stojąca.
Niektórym rośnie, całkiem za darmo, biało-czarne puszyste futro zimowe.
Odkrycie tygodnia: granatowy atrament PELIKANa.

Połowę włosów zostawiłam u fryzjera. Włosy z głowy, babie lżej.

6 grudnia 2009

Nie, nie dzieje się nic...

Pierwsza róża z płatkami ufilcowanymi na mokro, potem zeszyta:

Kupiłam sobie żyłkę do szycia i nareszcie nie widać przeszyć.

Jajecznica ze szczypiorkiem (niektóra wełna to się bardzo mało kurczy...):



Zapraszam na kiermasz w Szreniawie 20. grudnia!

P.S. Work in progress

Słowo na niedzielę

"Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże."
Łk 3, 4-6

'A voice of one that cries in the desert: Prepare a way for the Lord, make his paths straight!
Let every valley be filled in, every mountain and hill be levelled, winding ways be straightened and rough roads made smooth,
and all humanity will see the salvation of God'
Lk 3 : 4-6