6 grudnia 2009

Nie, nie dzieje się nic...

Pierwsza róża z płatkami ufilcowanymi na mokro, potem zeszyta:

Kupiłam sobie żyłkę do szycia i nareszcie nie widać przeszyć.

Jajecznica ze szczypiorkiem (niektóra wełna to się bardzo mało kurczy...):



Zapraszam na kiermasz w Szreniawie 20. grudnia!

P.S. Work in progress

2 komentarze:

  1. Fajne różyczki. Jajecznica ze szczypiorkiem też :D

    OdpowiedzUsuń
  2. uuuuuuuuuuu jaki fajny nowy bannerek :)
    WIPy wyglądają szalenie ciekawie :)

    no i jajecznica... mniam!!!

    buziole

    OdpowiedzUsuń