Przyszło do mnie duuużo wełny i przystąpiłam do dzieła. Proszę państwa, oto szalik:

Zmierzyłam się z falbanką. Na szyi nie bardzo ją widać, ale jest!
Falbanka jest trochę za cienka, ułożyłam za mało wełny i całość trochę za szeroka, ale jestem z siebie bardzo zadowolona :DA tutaj Mufa pozdrawia niedzielnie horyzontalnie ;)

Pozdrawiam i życzę pięknego tygodnia!!!


Ale fajosko, ładna ta falbanka! Choć to nie mój styl w filcowaniu, to bajka jak najbardziej Twoja! Bravissimo :) Dobrego dla Ciebie Kasiu również!
OdpowiedzUsuńWow ale cudeńko!
OdpowiedzUsuńŚliczny szalik sobie sprawiłaś,zastanawiam się tylko,czy Cię nie gryzie w szyjkę?
Pozdrawiam cieplutko,proszę pogłaskać Mufkę koniecznie.
Królewno- pod moim przedostatnim postem zostawiłam Ci kopie komentarzy, których nie udaje mi się tu zostawić.
OdpowiedzUsuńKejt, ale miło Cię znowu czytać :*
OdpowiedzUsuńpaula, no właśnie szalik w ogóle nic, a nic nie gryzie.
ivon, czytałam komentarze u Ciebie, dziękuję Ci! :* Na poznańskiego bloga komentarz wszedł, nie wiem, co jest grane. Jedna moja koleżanka też miała (ma?) problemy z dodawaniem u mnie komentarzy, zupełnie tego nie rozumiem :( Możesz spisać numer tego erora? Zawsze także można do mnei pisać na caffeehaus[małpa]gmail.com.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!
Kasiu, jakie ty piękne rzeczy robisz. No i trzymasz sie swojego własnego stylu, to mi sie najbardziej podoba u Ciebie. Nie mogę wysłać przez Google, więc wysyłam jako Anonim, ale to ja Aniarozella jakby co...
OdpowiedzUsuńDziękuję, Aniu! Czyli ciągle Ci nie działa... :( nie wiem, o co chodzi...
OdpowiedzUsuńJuż jest gotowy następny, może nie dziś sfoci ktoś, to wrzucę.
Pozdrawiam!
Jeszcze jedno, bo teraz sie dopiero zdjęcie Muffy ukazało, proszę o przekazanie tej pięknej psinie/ o wyjątkowo zblazowanym wyrazie pyszczka/, ogromnego buziola w ten słodki nochal. DOdatkowo przesyłam porcje miziania za uchem. ściskam Aniarozella
OdpowiedzUsuńZ wielką chęcią :D
OdpowiedzUsuń