To podobno już czas najwyższy, a że pojawiła się propozycja małego handlu obnośnego niebawem, przystąpiłam do dzieła. W związku z dziurą budżetową, brakiem czasu i dużymi ilościami papierów zalegających w moim kącie postanowiłam robić tylko z tych materiałów, które mam na stanie.
Efekty:
Efekty:



Pozdrawiam :)
Bardzo ładne kartki :)
OdpowiedzUsuńGdzie je będzie można kupić?
Te w najbliższą niedzielę w Baborówku pod Poznaniem ;) Masz gdzieś maila swojeg na blogu?
OdpowiedzUsuńA, no i jak zawsze dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarz :)
OdpowiedzUsuńśliczne karteczki świąteczne ... czasem tak niewiele potrzeba by stworzyć coś naprawde pieknego
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piękne ! Świetne kolorystycznie.
OdpowiedzUsuńPodjęłam podobne postanowienie.Ilość kamieni "na stanie" zaczęła mnie przytłaczać ;-) Powoli przerabiam.
Dziękuję za odwiedziny :)
OdpowiedzUsuńCyrylla, czekam, kiedy dojdę do podobnych wniosków jeżeli chodzi o ciuchy ;)
Kartki są śliczne! teraz jak na nie spojrzałam, już nie mogę doczekać się Świąt:) k.
OdpowiedzUsuńSkąd ja znam ten problem z dziurą budżetową.... Ale wiesz co? Ja też zawsze kombinuję z tego co mam i wydaje mi się, że satysfakcja jest większa, jeśli właśnie pomimo tych braków zrobi się coś ładnego. Żadna sztuka przecież kupić wszystko co potrzeba i zmajstrować z tego cudo. Sztuką jest poradzić sobie mimo tego. A Ty dałaś sobie radę świetnie! Szczególnie podoba mi się środkowa praca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Dzięki, Marta :*
OdpowiedzUsuńZadowolona jestem z tych prac i cieszę się, że zmobilizowałam się do wykorzystania tego, co mam. Udowodniłam sobie, że czasem wystarczy trochę pomyśleć nad pracą i tak pokombinować, żeby pasowało wszystko.
Piękne kartki, moja faworytka to ta srodkowa :)
OdpowiedzUsuń