26 października 2009

Lustro numer który nie pamiętam

Mini kiermasz w Baborówku okazał się totalną klapą dla mnie, ale mówi się trudno. Mam jeszcze trochę rzeczy do pokazania, dziś lusterko:






Ta serwetka jest moją zdecydowanie najulubieńszą. Podoba mi się wzór ( ;) ), a przede wszystkim to, że fantastycznie wtapia się w tło.
Z braku czasu wstąpiłam do pewnego sklepu kiedyś po drodze i kupiłam lakier firmy Pelikan (tak, tej od atramentów itp). To moje pierwsze doświadczenie z błyszczącym lakierem i muszę przyznać, że nawet mi się to podoba ;). Piszą na opakowaniu, że jest wydajny. Nie wiem, co to znaczy wg producenta, bo moim zdaniem niezbyt...

7 komentarze:

  1. Świetny wzór i pięknie komponuje się na lustrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie gdybyś nie była w Bobrówku - żal by Ci było...
    Alizee mimo, że była na 'wielkich targach' też nie zachwyciła się.
    No cóż tak bywa.
    A lustro (lustereczko) śliczne :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrzyłam na ramę, ale w ostatniej chwili zerknęłam w lustro i ... zobaczyłam swoją ulubioną firankę :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, Asiu, na pewno było by mi żal, bardziej byłabym na siebie zła, że z lenistwa nie pojechałam.
    Wracając do lusterka - dziękuję :) Niedługo będę miała trochę wolnego, to pomyję okna i wypiorę naszą ulubioną firankę (aparat ustawił ostrość na nią właśnie, ja już nie ochoty cykać innych zdjęć...).

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, wzór uroczy, delikatny i baaardzo kobiecy. Lusterko śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładna rameczka do lusterka! Podoba mi się bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń