Tym razem Marysia miała (ma, bo to dziś) urodziny.
Kartka jaka jest, każdy widzi. Nie jestem z niej do końca zadowolona, ale nie miałam pomysłu na ewentualną poprawę.
Kartka jaka jest, każdy widzi. Nie jestem z niej do końca zadowolona, ale nie miałam pomysłu na ewentualną poprawę.

***
Siedziałyśmy, czytałyśmy i interpretowałyśmy Norwida.
Chyba jutro pójdę kupić tom wierszy jego jakiś...
To pewnie brzmi strasznie burżujsko - "Siedziały i czytały NORWIDA, że pewnie niby takie genialne są i oczytane"... Otóż nie... Uczę się tego, że poezja jest dla ludzi. Nie trawię wielu wierszy ciurkiem przez godzinę, jeden mi starcza.
Wiersze to nie powieści, czasem trzeba usiąść i pomyśleć nad każdym wersem, ale cóż to za satysfakcja, gdy już się coś wymyśli... Uwielbiam odkrywanie drugiej płaszczyzny, głębszego sensu, ukrytej złośliwości...
Siedziałyśmy, czytałyśmy i interpretowałyśmy Norwida.
Chyba jutro pójdę kupić tom wierszy jego jakiś...
To pewnie brzmi strasznie burżujsko - "Siedziały i czytały NORWIDA, że pewnie niby takie genialne są i oczytane"... Otóż nie... Uczę się tego, że poezja jest dla ludzi. Nie trawię wielu wierszy ciurkiem przez godzinę, jeden mi starcza.
Wiersze to nie powieści, czasem trzeba usiąść i pomyśleć nad każdym wersem, ale cóż to za satysfakcja, gdy już się coś wymyśli... Uwielbiam odkrywanie drugiej płaszczyzny, głębszego sensu, ukrytej złośliwości...
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia! :)
śliczna jest ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSkromna i ładna kartka, podoba mi się oszczędność materiałów, udaje Ci się uniknąć nadmiernego upychania do kartek wszystkiego co można tylko kupić w sklepach z dodatkami do scrapbookingu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarze :)
OdpowiedzUsuńLoreena, długo myślałam, że to moja nieumiejętność i "wada", ale stwierdziłam, że ja już tak mam i koniec ;)