Karteczka jest maleńka - kwadrat o boku 10 cm.
My grandma will celebrate her birthday far away from us once again. I have her sweater on my chair and the taste of one Polish chocolate will always remain me of her...
P.S.Dziękuję za wszystkie wyróżnienia i miłe słowa! Niestety mam teraz dosyć dużo na głowie i nie ogarniam wirtualnego świata (ledwo nadążam za rzeczywistością ;) ). Mam obecnie praktyki i w zeszłym tygodniu pół dnia siedziałam w szkole, a drugie pół umierałam na ból głowy. Teraz powinno być już spokojniej, to może coś tu się zacznie dziać. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!


Karteczka jest przepiękna ,ujeła mnie swoją prostota
OdpowiedzUsuńBardzo ładna karteczka, cieszę się że znajdujesz czas na tworzenie :)
OdpowiedzUsuńBabcie są kochane :)))
OdpowiedzUsuńSzkoła albo zdrowie - wybór należy do Ciebie ;))
To aż TAK źle było?
Pozdrawiam gorąco :))
Dziękuję za Wasze komentarze!
OdpowiedzUsuńNie, nie było i nie jest źle (jeszcze 2,5 tygodnia ;) ). Ja mam tak zawsze po wakacjach - dwa-trzy miesiące siedzę w domu i pracuję w swoim tempie, a tu nagle trzeba biec, zdążyć na czas (mam fioła na punkcie spóźniania się, to jedna z najgorszych rzeczy, jaką można zrobić - powoli uczę się akceptować tę cechę u innych, dla siebie jestem ciągle rygorystyczna ;) ), siedzieć pół dnia z jakimiś ludźmi w zgiełku, do teog jeszcze kreatywnie myśleć i gadać więcej niż zwykle (tak, jest to możliwe :P ). Pierwsze migreny w życiu zaczęłam mieć właśnie w pierwszym tygodniu października dwa lata temu, już mi tak zostało. Przynajmniej już w październiku tego roku nie będę tego przechodzić, będę zaprawiona w bojach.