15 września 2009

Sobota

W zeszłą sobotę poudzielałam się trochę craftowo na poznańskim ( i nie tylko) spotkaniu Craftladies.
Udział wzięły:
AnnaMatu - nasza Gospodyni
Ania-Rozella
Miszelka
Tobatka
A (znana także jako A-coś tam ;) )
i jeszcze Inne Bardzo Fajne Dziewczyny spoza internetowego półświatka (pozdrowienia dla Kasi ze Śremu, co fantastycznie batikuje ;) ).

Gwoździem programu był batik, który mi osobiście nie bardzo przypadł do gustu. Za dużo bałaganu, za dużo rzeczy potrzebnych,w ogóle za dużo zachodu ;). Uczyły nas Rozella i Kasia ze Śremu.
Merdamy wosk:


Gosia (A-coś tam ;) ) suszy suszarką swoją batikową pracę, gdyż pogoda nie bardzo chciała z nami współpracować i było chłodnawo:

A teraz dydaktyczny sukces Gosi - Królewna frywolitkuje! Wcześniej, wiosną, próbowała mnie nauczyć Tobatka, jednak dopiero Gosi się ta trudna sztuka udała:

Gosia bardzo fajnie łączy kolory i używa ich bardzo wiele (więcej jej prac na jej blogu):

To moje frywolitkowe wypociny (bardzo mi się to spodobało!):

A w prezencie od Ani-Rozelli dostałam misia ufilcowaneog na sucho:


Dziękuję za miły dzień i za wiele inspiracji, które spłynęło na mnie z różnych stron. Ciągle jestem czynna tylko w pewnym sensie. Asia ma rację, szkoła albo zdrowie ;).
Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia!

4 komentarze:

  1. Zazdroszczę spotkania !
    To wspaniałe spotkać się w realu i podzielić wiedzą doświadczeniem i nauczyć czegoś nowego- frywolitki super.
    Nie wiem dlaczego Kraków tak się nie organizuje...albo ja o tym nie wiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nic, że batik Ci się nie spodobał - za to widzę, że złapałaś frywolitkowego bakcyla :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cyryllo, myślę, że Kraków się organizuje. Poszukaj na forach internetowych różnych.
    Miszelko, cudownie było Cię zobaczyć! Tak, frywolitki bardzo mi się spodobały...

    OdpowiedzUsuń
  4. no, kochana, pięknie! teraz czekam już nie na próbki, tylko na twoje frywolne wytwory :D

    OdpowiedzUsuń