Powstawała łącznie kilka miesięcy. W końcu jest - Antonina, mój pierwszy Tildowy anioł. (Wiem, że widać szwy, ale szyłam ręką. W rzeczywistości nie razi to aż tak bardzo).
Ach, włosy - moje marzenie:
Detale:
Zawiśnie nad moim łóżkiem, pod Królewną Fochną od mia-mi:
Makijaż sponsorują Inglot, Ruby Rose i MaxFactor Włosy, buty i wnętrzności - merynosy (wyjątkowo alergiczny anioł) Materiał na sukienkę - Karola Różyczka - Siłki
Prześliczna Anielica tildowa. Tak jak nie przepadam za tildami, to ta bardzo mi sie podoba. Nie przeszkadza mi, ze szyta ręcznie, przeciwnie to podnosi wartość Anielicy w mojej ocenie. Pozatem jest zwiewna, lekka niczym baletnica i ma cudne włosy, baletki, ech cala jest sliczna i eteryczna. Brawo Kasieńko.
Ja tak już mam, zamiast od razu skomentować to odkładam na później, a później zapominam. No i gryzie mnie to że taka piękna praca a ja nie skomentowałam, taka jędza ze mnie czasem ;)
Prześliczna Anielica tildowa. Tak jak nie przepadam za tildami, to ta bardzo mi sie podoba. Nie przeszkadza mi, ze szyta ręcznie, przeciwnie to podnosi wartość Anielicy w mojej ocenie. Pozatem jest zwiewna, lekka niczym baletnica i ma cudne włosy, baletki, ech cala jest sliczna i eteryczna. Brawo Kasieńko.
OdpowiedzUsuńszyłaś ręką ?? Kasiulina...następnym razem szyj igłą - jest łatwiej ;P
OdpowiedzUsuńanielica - najss :) i fajnie wygląda pod obrazkiem Fochny :)
boski aniolek! a, ze szyty recznie to tylko lepiej...ma jeszcze wiecej uroku:)
OdpowiedzUsuńxoxo
Śliczniutka jest, ciągle mnie zaskakujesz nowymi pomysłami :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ogromnie za pozostawione komentarze :)
OdpowiedzUsuńJa tak już mam, zamiast od razu skomentować to odkładam na później, a później zapominam. No i gryzie mnie to że taka piękna praca a ja nie skomentowałam, taka jędza ze mnie czasem ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję! :*
OdpowiedzUsuń