5 lipca 2009

Niedzielnie wyjazdowo.

Pniewy to miejscowość oddalona ok. 60 km od Poznania. Mnie się zawsze kojarzy głównie z sankturaium św. Urszuli Ledóchowskiej (jedna z moich ulubionych świętych, jej ciało nie rozłożyło się po śmierci!). Pojechaliśmy dziś na wycieczkę w celach pielgrzymkowych do wyżej wymienionego miejsca, fotograficznych do pewnej kamienicy i jej niebieskiej dolnej części oraz towarzyskich.






(fotka by Magda G. Kto spostrzegawczy, dostrzeże mą nową spinkę w mych bujnych lokach.)

Wszystkim życzę miłego tygodnia!

It might be difficult, but I'll try.
Today we made a little trip to Pniewy - it's a little town 60 km away from Poznan, my city. It's famous for the catholic sanctuary of st. Urszula Ledochowska (I couldn't find any information in English about her), one of my favourite saints. We visited the sanctuary, made lots of photos and had a great fun with each other.
Tha last photo - it's me with my new hair pin. ;)

Have a great week!

8 komentarze:

joanna pisze...

Czyli weekend udał się :))
Spineczka przepieknościowa!
Patrząc na Twoje zdjecie - przypomniałam sobie o doskonałym zestawieniu różu i czerni... Baaardzo fajny pomysł na wstążkę/szarfę w talii :))

Pozdrawiam serdecznie :)

Królewna pisze...

Sweterek jest szary :) Dzięki! :*

Anna pisze...

Przepiękny blog ,Przepiękna Królewna i jej spineczka!!!!!Pozdrawiam Anna

Królewna pisze...

:)))

Sara pisze...

Matko gdzie Wy widzicie jakąś spineczkę?!...
Ale zdjęcia CUDNE, modelka to już w ogóle... niektórym to dobrze...:)

Królewna pisze...

Sara, spinka jest we włosach, a w całości dwa posty niżej ;)Dziękuję :)

Kamila pisze...

Spineczka spineczką ale ty jesteś śliczna:)

Królewna pisze...

W końcu "Made in Haeven" ;) Dzięki!

Prześlij komentarz